Bartłomiej Achler

adwokat

Partner w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska Achler, gdzie kieruje działem procesowym oraz działem prawa medycznego. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z prawami pacjenta i dochodzeniem roszczeń z tytułu błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Potrzebuję pomocy

Postępowanie karne w sprawie medycznej. Dlaczego nie pomoże sprawie cywilnej?

Bartlomiej Achler05 września 2018Komentarze (0)

odpowiedzialność karna za błąd medycznySprawy o błędy medyczne należą do specyficznej kategorii spraw pozostających na styku prawa cywilnego oraz karnego. Gdy jeszcze dodamy do tego kwestie związane z odpowiedzialnością zawodową lekarza, okazuje się, że jedno zdarzenie może być rożnie oceniane i wywoływać różne skutki w zależności od tego, w jakim postępowaniu i przed jakim organem sprawa jest rozpoznawana.

Klienci często zatem muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wszczynać postępowanie karne oraz czy czekać ze złożeniem pozwu na zakończenie sprawy karnej?

Postępowanie karne w sprawie o błąd medyczny

Przed takim dylematem stanęła m.in. pani Sylwia, która zgłosiła się jakiś czas temu do kancelarii w sprawie dotyczącej błędu przy porodzie. Klientka trafiła do szpitala w 32 tygodniu ciąży z silnymi dolegliwościami bólowymi. Liczne zaniechania ze strony personelu medycznego, polegające m.in. na braku badań wewnętrznych, nieprzeprowadzeniu pogłębionej diagnostyki skutkowały przeoczeniem przez personel momentu rozpoczęcia akcji porodowej oraz zignorowaniem wskazań medycznych do wykonania cięcia cesarskiego. W konsekwencji dziecko urodziło się z objawami ciężkiego niedotlenienia okołoporodowego.

Postępowanie w sprawie wszczęła z urzędu prokuratura. Pełniącym wówczas dyżur lekarzom – specjaliście ginekologowi oraz rezydentowi, a także dwóm położnym pracującym feralnej nocy na oddziale postawiono zarzut nieumyślnego narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Wykonana na zlecenie prokuratury opinia biegłych była, zarówno dla szpitala, jak i dla podejrzanych, miażdżąca. Opierając się na wnioskach biegłych prokurator skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko całej czwórce. Tyle, że od aktu oskarżenia do wydania wyroku skazującego długa droga…

Uniewinnienie i co dalej?

Przed sądem sytuacja zmieniła się diametralnie. Po przesłuchaniu ponad dwudziestu świadków, sporządzeniu dwóch kolejnych opinii biegłych, zgromadzeniu kilkudziesięciu tomów akt, zapadł wyrok… uniewinniający wszystkich oskarżonych. Sąd nie dopatrzył się winy personelu medycznego. Uzasadniając jednak wyrok sąd nie pozostawił suchej nitki na samym szpitalu. Kierownictwu szpitala oraz kliniki ginekologii i położnictwa zarzucił m.in. fatalną organizację pracy skutkującą narażeniem bezpieczeństwa pacjentek.

Długo by opisywać dalszy ciąg procesu… Dość powiedzieć, ze wyrok sądu pierwszej instancji, na skutek apelacji prokuratora oraz oskarżyciela posiłkowego, został uchylony, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. Sąd powołał kolejnego biegłego. Końca procesu nie widać…

Ten sam stan faktyczny – różne oceny

Teraz wyobraź sobie, że zwlekasz z decyzją o złożeniu pozwu cywilnego aż do zakończenia sprawy karnej. To kuszące. W Internecie przeczytałeś, że prawomocny wyrok skazujący wiąże sąd w postępowaniu cywilnym. Myślisz więc – „Gdy zakończy się sprawa karna, uzyskanie zadośćuczynienia czy odszkodowania będzie formalnością”.

No cóż… Niekoniecznie.

Przede wszystkim, możesz się nie doczekać. Postępowania karne w sprawach dotyczących błędów medycznych trwają bowiem  z reguły znacznie dłużej niż sprawy cywilne. A termin przedawnienia biegnie…

Po drugie – pamiętaj, że choć sąd karny i sąd cywilny badają to samo zdarzenie, to oceniają je przez pryzmat zupełnie innych przepisów i innych zasad odpowiedzialności. Przykładowo, w postępowaniu karnym fundamentalne znaczenie ma indywidualizacja winy. Winny musi być konkretny człowiek. Niedopuszczalna jest zatem np. koncepcja winy anonimowej, tak powszechna w sprawach cywilnych dotyczących błędów medycznych.

Również ocena dowodów w sprawach karnych oraz cywilnych opiera się na nieco innych założeniach. Podstawową zasadą  procesu karnego  jest zasada domniemania niewinności. W związku z tym nie do przyjęcia w sprawach karnych jest, stosowana często w cywilnych procesach medycznych, konstrukcja domniemań faktycznych i innych ułatwień dowodowych przewidzianych w procedurze cywilnej.

Wszystkie te różnice (jak również szereg innych, drobnych niuansów), mogą spowodować, że ten sam stan faktyczny może zostać inaczej oceniony w sprawie karnej, a inaczej w sprawie cywilnej.

Nie czekaj z pozwem

Czy to oznacza, że wydanie np. orzeczenia uniewinniającego lub umarzającego postępowanie karne pozbawia cię prawa dochodzenia roszczeń w postępowaniu cywilnym?

Nic podobnego.

Żeby to zobrazować, wróćmy do sprawy pani Sylwii. Nie czekała ona z wytoczeniem procesu cywilnego do zakończenia sprawy karnej. I bardzo dobrze. Jak wspomniałem, sąd co prawda uniewinnił członków personelu medycznego, ale z drugiej strony wskazał na liczne błędy w organizacji pracy szpitala i kliniki położnictwa. To właśnie te błędy były przyczyną tragedii, jaka rozegrała się na sali porodowej.  W tym przypadku odpowiedzialność szpitala opiera się na zasadzie tzw. winy organizacyjnej.

Taką też konstrukcję przyjął sąd cywilny zasądzając na rzecz Pani Sylwii i jej dziecka zadośćuczynienie, odszkodowanie oraz rentę. Sąd nie uległ pokusie drogi na skróty i nie zawiesił postępowania, do czasu zakończenia sprawy karnej (co bywa dość często stosowane przez sądy cywilne), przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił własne ustalenia faktyczne nie czekając na zakończenie procesu karnego.

Uzasadniając rozstrzygnięcie sąd podkreślił, że fakt uniewinnienia członków personelu medycznego (nawet, gdyby było prawomocne) nie przesądza o braku odpowiedzialności szpitala. Dotyczy to w szczególności przypadków, gdy odpowiedzialność opiera się na zasadzie winy anonimowej, czy organizacyjnej.

Jak widzisz, postępowanie karne niekoniecznie musi ci pomóc w sprawie cywilnej dotyczącej błędu medycznego. Warto zatem przed podjęciem jakichkolwiek działań w tym kierunku, zasięgnąć rady prawnika, by przyjąć najwłaściwszą ścieżkę postępowania. Opracowanie sensownej strategii procesowej i konsekwentne jej realizowanie to już połowa sukcesu.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartlomiej.achler@dja-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: