fbpx

Bartłomiej Achler

adwokat

Partner w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska Achler, gdzie kieruje działem procesowym oraz działem prawa medycznego. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z prawami pacjenta i dochodzeniem roszczeń z tytułu błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz pomocy?

Pozew w imieniu dziecka. O czym musisz pamiętać?

Bartlomiej Achler03 czerwca 20192 komentarze

pozew w imieniu dzieckaDzień dziecka już za nami. Nie wszyscy milusińscy mogli się nim jednak cieszyć w równym stopniu. Wśród ofiar błędów medycznych dzieci stanowią, niestety, liczną grupę. Zdecydowanie zbyt liczną. Ich rodzice często trafiają do mnie prosząc o pomoc. Dziś chciałbym zwrócić Twoją uwagę na trzy rzeczy, o których powinieneś pamiętać jeżeli zamierzasz wnieść pozew w imieniu dziecka.

Stroną procesu jest dziecko

Przede wszystkim pamiętaj, że stroną postępowania sądowego jest dziecko. Jako rodzic, dokonujesz co prawda wszystkich czynności związanych ze sprawą, jednak czynisz to w imieniu dziecka, a nie własnym. Jeżeli zatem kierujesz do szpitala wezwanie do zapłaty – wzywającym jest Twoje dziecko. Jeżeli składasz pozew o zadośćuczynienie i odszkodowanie – powodem jest Twoje dziecko.

Rzecz jasna, jako przedstawiciel ustawowy dziecka, podpisujesz wszystkie dokumenty – wezwania do zapłaty, pozew, pisma procesowe itd. Zawsze jednak czynisz to w imieniu dziecka. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zeznajesz jako świadek – wówczas działasz wyłącznie we własnym imieniu.

Oczywiście w pewnych sytuacjach Tobie (i ewentualnie pozostałym członkom rodziny) będą również przysługiwały pewne roszczenia, nawet jeżeli to Twoje dziecko jest bezpośrednią ofiarą błędu medycznego. To jednak temat na zupełnie osobny wpis.

Zgoda sądu opiekuńczego na wniesienie pozwu?

Drugą rzeczą, o której musisz pamiętać jest to, że Twoja władza rodzicielska nie jest nieograniczona. Jeżeli zamierzasz wnieść pozew w imieniu dziecka, przypomnij sobie  ten wpis dotyczący zgody sądu opiekuńczego na zawarcie ugody w imieniu małoletniego. Bywa, że ze strony szpitala można spotkać się z zarzutem braku zgody sądu opiekuńczego na wytoczenia powództwa. Pojawia się wówczas argument, że złożenie pozwu o zadośćuczynienie oraz odszkodowanie z tytułu błędu medycznego jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem dziecka.

Skąd ten pomysł? Po pierwsze – zazwyczaj są to sprawy o znacznej wartości roszczeń. Ponadto wynik sprawy istotnie wpływa na sytuację majątkową dziecka – aktualną ale i przyszłą. Nie zapominaj też, że proces to zazwyczaj koszty. W przypadku ewentualnej przegranej może się okazać, że Twoje dziecko zostanie obciążone kosztami procesu. Tyle, jeżeli chodzi o argumentację szpitali…

Sąd odrzuci pozew… albo nie

Czy brak zgody sądu opiekuńczego może skutkować odrzuceniem pozwu? Teoretycznie tak.

Wytoczenie powództwa przez osobę niemającą zdolności procesowej (…) za którą działa wprawdzie jej przedstawiciel ustawowy (opiekun), ale nielegitymujący się wymaganym zezwoleniem sądu na wytoczenie powództwa, jest równoznaczne z niedziałaniem za powoda przedstawiciela ustawowego. Taki brak powoduje odrzucenie pozwu (Sąd Najwyższy, IV CSK 306/08)

Przyznam jednak, że nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją. Rozpoznając sprawy o błędy medyczne wytaczane w imieniu dzieci sądy uznają zazwyczaj, że zgoda sądu opiekuńczego nie jest potrzebna. Przykładem takiego podejścia jest to orzeczenie Sądu Okręgowego w Koninie:

Czynność procesowa w postaci wytoczenia powództwa co do zasady zmierza do przysporzenia bądź zachowania przysługującego małoletniemu roszczenia, (…)  nie jest czynnością przekraczającą zwykły zarząd, dla której dokonania wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego (SO W Koninie, I C 1082/13).

Takie też podejście dominuje w orzecznictwie.

Nawet jednak, jeżeli “Twój” sąd będzie miał inne zdanie, pamiętaj, że zgody sądu opiekuńczego nie musisz uzyskiwać przed złożeniem pozwu o zadośćuczynienie lub odszkodowanie. O taką zgodę możesz wystąpić nawet w trakcie procesu o błąd medyczny. Jest to bowiem tzw. brak usuwalny.

Przedawnienie roszczeń przysługujących dziecku

Trzecią kwestią, na którą chciałbym zwrócić Twoją uwagę jest problem przedawnienia. O przedawnieniu roszczeń z tytułu błędów medycznych pisałem tutaj i tutaj. Zasady te dotyczą również roszczeń przysługujących pokrzywdzonym dzieciom. Z jedną tylko, ale bardzo istotną modyfikacją. Mianowicie, przedawnienie roszczeń przysługujących dziecku nie może zakończyć się wcześniej, niż z upływem dwóch lat od uzyskania przez nie pełnoletności.

Przykładowo więc, jeżeli trzynastolatek jest stanie się ofiarą błędu medycznego, przysługujące mu roszczenia przedawnią się dopiero po ukończeniu przez niego dwudziestego roku życia (dwa lata po osiągnięciu pełnoletności).

Jak widzisz, wnosząc pozew w imieniu dziecka musisz liczyć się z pewnymi odstępstwami od ogólnych reguł. Szczerze mówiąc, mam jednak nadzieję, że wiedzy tej nigdy nie będziesz musiał/musiała wykorzystywać w praktyce.

Photo by Samuel Zeller on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Marcin Lipiec 5, 2019 o 10:30

Bardzo ciekawy wpis i czekam na rozwinięcie tematu odnośnie kręgu osób z rodziny uprawnionych do swoich roszczeń w sytuacji gdy to dziecko jest ofiarą błędu medycznego.

“Oczywiście w pewnych sytuacjach Tobie (i ewentualnie pozostałym członkom rodziny) będą również przysługiwały pewne roszczenia, nawet jeżeli to Twoje dziecko jest bezpośrednią ofiarą błędu medycznego”

Czy ewentualnie osoby uprawnione, np. rodzice i rodzeństwo poszkodowanego dziecka, mogą występować w jednym pozwie razem z dzieckiem przeciwko szpitalowi i niejako rozstrzyga się wszystko w ramach jednego pozwu, czy też “rodzina” musi jednak osobnym pozwem zakładać nową sprawę przeciwko szpitalowi ?

pozdrawiam

Odpowiedz

Bartlomiej Achler Sierpień 12, 2019 o 17:30

Dzień dobry Panie Marcinie,
sytuacja, gdy rodzice będą mogli dochodzić roszczeń we własnym imieniu, gdy poszkodowanym jest dziecko, jest wyjątkowa. Mówimy tu o znaczącym naruszeniu więzi rodzinnych pomiędzy najbliższymi wynikającego z ciężkiego upośledzenia funkcji życiowych. Takiej oceny zawsze należy dokonywać indywidualnie, w odniesieniu do konkretnej sprawy.
Nie ma przeszkód, by rodzice i dziecko wystąpili z jednym pozwem. Nie ma potrzeby zakładania odrębnej sprawy.
Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartlomiej.achler@dja-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: