fbpx

Bartłomiej Achler

adwokat

Partner w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska Achler, gdzie kieruje działem procesowym oraz działem prawa medycznego. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z prawami pacjenta i dochodzeniem roszczeń z tytułu błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz pomocy?

Solidarna odpowiedzialność za błąd medyczny

Bartlomiej Achler23 czerwca 2018Komentarze (0)

błąd diagnostycznyWyobraź sobie taką sytuację:

Do szpitala (nazwijmy go np. Ośrodek A), z powodu powiększenia węzłów chłonnych, trafia piętnastoletni pacjent. W wyniku badań obrazowych zostają stwierdzone powiększone węzły chłonne jamy brzusznej, zaś badanie RTG wykazuje poszerzenie wnęk płucnych. Ponadto zostaje pobrany wycinek guza z klatki piersiowej do badań histopatologicznych.

Wynik badań histopatologicznych jest niejednoznaczny, ale zostaje postawione rozpoznanie wstępne: ziarnica złośliwa, czyli chłoniak Hodgkina. Równocześnie jednak pobrany materiał zostaje wysłany do konsultacji do innego ośrodka (Ośrodek B) celem zróżnicowania z  chłoniakiem rozlanym (nieziarniczym) z dużych komórek B (DLBCL). Po wykonaniu analizy immunohistochemicznej Ośrodek B wskazuje na rozpoznanie: chłoniak rozlany z dużych komórek B (DLBCL).

Po przekazaniu wyników Ośrodkowi A, ten zmienia pierwotne rozpoznanie i bez dalszych konsultacji natychmiast rozpoczyna leczenie chemioterapią w kierunku DLBCL.  Rezultaty chemioterapii pierwotnie są zadowalające – guz zmniejsza się. Wygląda więc, że diagnoza była prawidłowa, a wdrożone leczenie – właściwe. Chemioterapia kończy się po pięciu miesiącach.

Po kolejnych kilku miesiącach chłopiec ponownie trafia do Ośrodka A z uwagi na powiększenie węzłów chłonnych w okolicach wątroby. Rozpoznanie? Ziarnica złośliwa. Weryfikacja w Ośrodku B? Ziarnica złośliwa. Ani śladu chłoniaka rozlanego DLBCL. Co więcej – okazuje się, że ziarnica znajduje się już w czwartym stadium zaawansowania – następują zmiany w kościach.

Rozpoczyna się kolejna procedura chemioterapii, trwająca około pół roku. Osiągnięto pełną remisję. Happy end, prawda?

Uciążliwa terapia w wyniku błędnej diagnozy

Otóż niekoniecznie… W związku z błędnym rozpoznaniem DLBCL i wdrożeniem leczenia w tym kierunku, nastoletni pacjent został poddany agresywnej chemioterapii trwającej kilka miesięcy.  Takie leczenie spowodowało bolesne powikłania w jamie ustnej i przewodzie pokarmowym, obrzęki rąk i nóg, niewydolność nerek, nie mówiąc już o osłabieniu, senności, problemach żołądkowych etc. To wszystko powodowało, że chłopiec bardzo źle znosił leczenie, załamał się psychicznie, musiał korzystać z pomocy psychologa.

Gdy dowiedział się o konieczności ponownego leczenia chemioterapią, jego stan psychiczny znacząco się pogorszył.  Szczęśliwie drugie leczenie, dzięki właściwej diagnozie i odpowiednio dobranej terapii, miało znacznie łagodniejszy przebieg i zakończyło się sukcesem.

Jakiś czas po zakończeniu leczenia, rodzice zdecydowali na kolejny krok. Mianowicie, złożyli w jego imieniu pozew o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wskutek błędnej diagnozy i będącej jej konsekwencją wadliwej i uciążliwej terapii. W sprawie kluczowe było ustalenie, czy w sprawie został popełniony błąd diagnostyczny i który z ośrodków ponosi z tego tytułu odpowiedzialność. Pozwane zostały oba szpitale. Powodowie domagali się zasądzenia kwoty zadośćuczynienia solidarnie wskazując, że oba ośrodki wspólnie dopuściły się błędu diagnostycznego.

Każdy z ośrodków, rzecz jasna, kwestionował swoją odpowiedzialność, usiłując obarczyć nią drugi ze szpitali biorących udział w diagnozowaniu pacjenta.

Błąd diagnostyczny

Błąd medyczny, w najprostszym i równocześnie najczęściej spotykanym ujęciu, to postępowanie sprzeczne z powszechnie uznanymi zasadami wiedzy medycznej. Błędy medyczne dzieli się przede wszystkim na:

  • błędy diagnostyczne;
  • błędy terapeutyczne.

Wyróżnia się niekiedy również tzw. błąd  w rokowaniach, ale o tym przy innej okazji…

Błąd diagnostyczny polega na nierozpoznaniu choroby rzeczywistej, lub rozpoznaniu choroby nieistniejącej. Niezależnie od tego, z którą postacią błędu diagnostycznego mamy w danej sprawie do czynienia, trzeba pamiętać, ze błędna diagnoza niemal zawsze prowadzi do niewłaściwego leczenia.

W opisywanej sprawie sąd uznał, że oba ośrodki ponoszą solidarną odpowiedzialność za błąd diagnostyczny. Sąd oparł się na opinii biegłego patomorfologa, który wskazał, że w sprawie została postawiona błędna diagnoza, pomimo, iż istniały uzasadnione przesłanki do odmiennego rozpoznania, a w każdym razie co najmniej do ponownej weryfikacji wyników badań.

Sąd uznał, że Ośrodek B ponosi winę  za niewłaściwe rozpoznanie chłoniaka rozlanego zamiast ziarnicy, w wyniku zastosowania niewłaściwych markerów oraz błędnej interpretacji odczynu. Z kolei błąd Ośrodka A polegał na zaniechaniu dalszej weryfikacji wyniku uzyskanego w Ośrodku B, pomimo, iż nie było to rozpoznanie kategoryczne, a różniło się od rozpoznania pierwotnego. Zdaniem sądu, przy takich rozbieżnościach wyników, przy ich niejednoznaczności, obowiązkiem Ośrodka A, w którym przebywał pacjent, było wykonanie ponownej analizy pobranego materiału tkankowego.

Sąd doszedł zatem do wniosku, że oba ośrodki wskutek zawinionego działania personelu medycznego, dopuściły się medycznego błędu diagnostycznego i zgodnie z art. 441 Kodeksu cywilnego, uznał ich solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną krzywdę.

Jakie wnioski wynikają z tej sprawy? Przede wszystkim ten, że podmioty lecznicze powinny dochować najwyższej możliwej staranności w procesie diagnostycznym. Zachować czujność. To wszak wynik rozpoznania rzutuje na dalszą terapię pacjenta. Naprawdę warto czasem wstrzymać się z rozpoczęciem terapii (oczywiście poza przypadkami nagłymi), poddać rozpoznanie dodatkowej weryfikacji, jeżeli pozwoli to uniknąć, lub choćby zminimalizować, ryzyko błędnej diagnozy. Skutki leczenia na podstawie wadliwego rozpoznania ponosi bowiem przede wszystkim pacjent…

Szpitalowi zaś, wbrew pozorom, nie tak łatwo uchylić się od odpowiedzialności, przerzucając ją na inny podmiot uczestniczący w procesie diagnostycznym…

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartlomiej.achler@dja-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: