fbpx

Bartłomiej Achler

adwokat

Partner w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska Achler, gdzie kieruje działem procesowym oraz działem prawa medycznego. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z prawami pacjenta i dochodzeniem roszczeń z tytułu błędów medycznych.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz pomocy?

Subiektywny słowniczek procesowy. Część III.

Bartlomiej Achler03 lutego 2019Komentarze (1)

adwokatPowoli zbliżamy się do końca subiektywnego słowniczka. Dziś część przedostatnia, sponsorowana przez literki M, N, O, P, R, S.

M jak „Mediacje”

Dopóki jest cień szansy na polubowne zakończenie sprawy, zawsze warto próbować. Temu celowi służą właśnie mediacje. Są to rozmowy ugodowe prowadzone przed bezstronnym mediatorem. Uczestniczysz w nich Ty lub Twój pełnomocnik, Twój przeciwnik (ewentualnie jego pełnomocnik) i mediator.

Mediacje są dobrowolne. Rozmowy zaś są poufne, co oznacza, że ich przebieg nie może zostać ujawniony przed sądem, gdyby jednak do porozumienia nie doszło i toczyłby się „normalny” proces.

I wreszcie – ugoda zawarta przed mediatorem, zatwierdzona przez sąd, stanowi tytuł egzekucyjny. Możesz więc na jej podstawie kierować wniosek o egzekucję do komornika.

N jak „Nieważność”

Proces cywilny rządzi się pewnymi zasadami. Część z nich jest na tyle istotna, że może powodować nieważność postępowania. Postępowanie będzie nieważne, jeżeli np. sąd rejonowy orzeknie w sprawie, w której powinien orzekać sąd okręgowy. Innym przykładem nieważności będzie sytuacja, w której strona nie ma zdolności sądowej lub procesowej, albo gdy pełnomocnik nie był właściwie umocowany.

Takich przypadków jest jeszcze kilka. Warto więc zwracać uwagę, czy sąd proceduje we właściwy sposób. Może się bowiem zdarzyć, że radość z wygranej sprawy będzie przedwczesna jeżeli korzystny dla Ciebie wyrok zostanie uchylony z powodu nieważności postępowania.

O jak „Odpowiedź na pozew”

Najważniejsze pismo pozwanego, w którym odnosi się on do Twoich argumentów przestawionych w pozwie. Zgłasza w nim swoje zarzuty, składa wnioski dowodowe, przedstawia swój punkt widzenia.

Odpowiedź na pozew składasz w terminie wyznaczonym przez sąd, nie krótszym jednak niż czternaście dni.

Złożenie odpowiedzi na pozew nie jest obowiązkowe. Nie składając jej jednak (o ile jesteś pozwanym) ryzykujesz przegraną. Sąd może pominąć wszystkie Twoje argumenty, wnioski i zarzuty podniesione później.

P jak „Pozew”

Wyobraź sobie, ze jesteś powodem. Co oznacza, że to ty występujesz do sądu z określonym żądaniem. Pozew jest Twoim najważniejszym pismem procesowym. Przedstawiasz w nim swoje żądania, opisujesz fakty, przedstawiasz dowody. Oczywiście określasz też, przeciwko komu żądania te kierujesz.

Pozew powinien spełniać całkiem sporo wymogów formalnych. Jeżeli będzie zawierał braki, których nie uzupełnisz na żądanie pozwu, narażasz się na zwrot pozwu. Konsekwencje zwrotu mogą być szczególnie dotkliwe, gdy składasz pozew na granicy terminu przedawnienia. Pozew zwrócony nie przerywa bowiem biegu przedawnienia.

Przygotowanie pozwu jest jednym z najbardziej pracochłonnych etapów pracy nad sprawą.

R jak „Rozprawa”

Z grubsza wiadomo, o co chodzi. To tutaj po raz pierwszy spotykasz się z sędzią. Pamiętaj, że na salę wchodzisz dopiero po wywołaniu sprawy. Jeżeli wpadasz do sądu w ostatniej chwili, wokanda (kartka lub tablica elektroniczna z listą spraw na drzwiach sali rozpraw) pomoże Ci zorientować się, czy “Twoja” sprawa już się rozpoczęła.

Na rozprawie robi się to, czego nie można zrobić pisemnie. Przesłuchuje się strony, świadków, biegłych. Tutaj wymieniasz argumenty z drugą stroną.

Jeżeli jesteś pozwanym lub powodem, na rozprawie możesz składać wnioski i oświadczenia. Możesz zadawać pytania osobom przesłuchiwanym.

O ile jednak pisma procesowe możesz przygotować „na spokojnie”, o tyle przebieg rozprawy jest zazwyczaj dynamiczny. Musisz reagować na bieżąco. A świadkowie i sąd zaskakują Cię częściej, niż byś tego chciał.

Bądź zatem skupiony i pamiętaj, że czasem lepiej zadać o jedno pytanie mniej, niż o jedno za dużo 😉

S jak „Sprzeciw!”

Jeżeli jesteś fanem amerykańskich dramatów sądowych i seriali prawniczych, zapamiętaj – w polskim sądzie okrzyk „Sprzeciw!”  raczej się nie sprawdza.

Możesz jednak wnieść o uchylenie pytania np. jeżeli jest nieistotne dla sprawy, lub jest tzw. pytaniem sugerującym.

Jeszcze jedno – nie spacerujemy po sali sądowej. Chyba, że sąd o to poprosi.

***

Pozostałe części słowniczka znajdziesz tutaj i tutaj.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 600 266 691e-mail: bartlomiej.achler@dja-legal.pl

{ 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

Tamara Pokrzywka-Bensalem Lipiec 5, 2019 o 12:56

Zdecydowanie mediacje to świetne rozwiązanie… o ile poważnie podchodzą do nich obydwie strony. Jako mediator widzę niejednokrotnie, że zgoda na mediacje jest tylko pozorna – na zasadzie “żeby mi nie zarzucili, że nie chciałem”, a tak na prawdę nie ma chęci na ugodę. Wtedy bardzo ciężko wypracować cokolwiek… Jednak w przeważającej mierze mediacjom mówię TAK. Ogromny plus dla szpitali i placówek medycznych jest taki, że nie nadszarpuje się ich renomy (inaczej jest w przypadku procesu sądowego, gdzie często sprawy są medialne).

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Drab-Grotowska, Juszczyńska, Achler Radcowie prawni i adwokaci spółka partnerska z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem bartlomiej.achler@dja-legal.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: